Categories: drukarnia, kserografia

Ksero (n)a zero!

Po poligrafię wielkoformatową sięgamy coraz częściej. Skojarzenia związane ze skomplikowanymi mapami geodezyjnymi, planami budowlanymi czy rzutami instalacji coraz częściej wypierają plakaty, pomoce naukowe, dydaktyczne czy też… wielkoformatowe kolorowanki dla dzieci. Wydruki w dużych formatach cieszą się powodzeniem już nie tylko wśród wyspecjalizowanej kadry inżynierskiej, ale także w kręgach prywatnych – pośród grona klienta indywidualnego.

Na każdą kieszeń

Ceny wielkoformatowego ksero potrafią mile zaskoczyć. W obecnym czasie porównywalne są koszty tej usługi w wielu miastach w Polsce. Ksero A0 Poznań, Wrocław czy Rzeszów to zbliżona cena w przypadku usług czarno-białych. W przypadku ksero wielkoformatowego kolorowego widełki cenowe poszerzają swój zasięg, jednak wciąż nie na tyle, aby odmówić sobie przygotowania wielkoformatowej pomocy dydaktycznej. Oprócz korzystnych cen poligrafia dużych formatów ma do zaoferowania swoim klientom także wysoką jakość i szybkość realizacji zleceń. Obecnie wykorzystywane urządzenia do druku wielkoformatowego cechują się wykonywaniem wielu kopii na przeciągu minuty niezależnie od formatu – od A2 przez A0 aż do dokumentu drukowane z rolek, które umożliwiają wydruki nawet do 15 metrów długości.

Dla jednej sztuki

Jeszcze kilka lat temu problemową kwestią było znalezienie punktu poligrafii, który podjąłby się wydruku pojedynczej sztuki arkusza A0. W obecnym czasie nakład nie ma znaczenia. Punkty ksero oferują swoje usługi już od jednej sztuki po bardzo korzystnej cenie. W przypadku większego nakładu, klient ma szansę na uzyskanie dodatkowych rabatów, jednak jak się okazuje nakład nie jest już kluczowym elementem do przyjęcia zlecenia. Ponadto, wiele zmieniło się w kwestii sposobu nanoszenia druku – wzrost technologii przynosi za sobą ogromny skok w stronę jakości oferowanych wydruków. Duże formaty to obecnie nie tylko dobre nasycenie odcieni – niezależnie czy czerni czy koloru – ale także wysokiej jakości papier – o najwyższej skali bieli.

Categories: kserografia

Studenckie życie

Być studentem to jeden z najprzyjemniejszych momentów w życiu. Ba, najprzyjemniejszych lat! Oczywiście bywa ciężko, jest przecież sesja, zdarzają się trudne przeżycia miłosne – wszak często wtedy właśnie najczęściej znajdujemy partnerów i myślimy o wspólnym życiu – ale większości osób studia kojarzą się nie tylko z ciekawymi zajęciami i wykładami, nie tylko wspominanymi przez resztę życia egzaminami (jak się udało ledwo co, albo ile trzeba było wkuć, jakim postrachem był egzaminator czy że egzamin odbywał się na dachu… tak, tak, różnie to bywa) – ale przede wszystkim z przyjaźnią, miłością i zabawą.

Wspólne wędrówki 

Czas studiów to dla wielu osób moment wyrwania się z domu, niekoniecznie nawet do innego miasta czy zamieszkania w akademiku (tu to dopiero roi się od szalonych historii), ale też wyruszania w pierwsze samodzielnie przedsiębrane podróże. Jedni wyruszą za granicę, inni zorganizują wyprawy po górach, wielodniowe, bez schodzenia w doliny. Jeszcze inni wyrwą się tylko na weekendy. Takie wspólne wypady z przyjaciółmi w tym samym wieku uczą samodzielności, dają poczucie wielkiej swobody, delektowania się życiem i swoją nie tak dawno zyskaną dorosłością. Można zaplanować włóczęgę po Włoszech czy Francji z namiotem, jeździć miejską komunikacją lub nawet autostopem (choć mimo wszystko to bezpieczniejsze dla chłopców lub mieszanego towarzystwa). Można, super tanio i super wesoło (a budżet studencki bywa często bardziej wesoły niż tani) wybrać się w polskie góry, również z namiotem – wtedy nie płacimy nic. Oczywiście, jeśli będą to raczej Beskidy czy góry wokół Kotliny Kłodzkiej, gdzie nie ma Parku Narodowego i w namiotach można spokojnie nocować. Niezapomniane są takie wyprawy w gronie ze studiów – i rzadko kiedy urlopy w późniejszym życiu, choćby super ekskluzywne i drogie, są w stanie przebić tamte wspomnienia.

Codzienność 

Z czasów studenckich wspomina się jednak czule nie tylko wyprawy, ale i codzienne studenckie życie. Pamięta się więc knajpy, wspólne zrzutkowe imprezy, przesiadywanie w bibliotekach, zakuwanie po nocach, jakże przydatne ksero studenckie Poznań,Wrocław, Kraków, Warszawa i inne miasta uniwersyteckie stają się drugim domem. Domem wolności i złotej swobody.